Kłopoty sieci poradni lekarskich

Kłopoty sieci poradni lekarskich

W ostatnim tygodniu ogólnopolską prasę i media obiegła bulwersująca wiadomość o bankructwie jednej z największych w kraju sieci poradni lekarskich. Zasłynęła ona dziesięć lat temu, tworząc pierwszą w Polsce kartę użytkownika, dzięki której za comiesięczny abonament w wysokości stu dwudziestu złotych, każdy miał możliwość uzyskania nielimitowanej liczby porad lekarskich. Usługa ta cieszyła się tak wielkim zainteresowaniem, że w niedługim czasie powstało ponad sto oddziałów poradni a konkurencja mniej lub bardziej udolnie próbowała skopiować to rozwiązanie. Miesiąc temu okazało się, że firma znajduje się w niekorzystnej sytuacji finansowej i ma ponad sto osiemdziesiąt milionów złotych długu. Dyrekcja najpierw starała się zminimalizować znaczenie tego faktu, jednakże kiedy dziennikarze nie dali za wygraną, przyznała, że rzeczywiście poradnie przeżywają bardzo trudny okres. Według zarządu, powodem była zbyt duża liczba porad lekarskich, jaka przypadała na każdego posiadacza karty członkowskiej. Można oczywiście wyrazić zdziwienie takim zarzutem, bowiem logicznym wydaje się, że w kraju, gdzie dostęp do jakiegokolwiek lekarza jest bardzo mocno utrudniony, każdy kto wykupi abonament na takie usługi, będzie z nich korzystał bez ograniczeń. Jeszcze bardziej bulwersującym jest fakt, że na wieść o upadku największej tego typu firmy, konkurencja natychmiast podniosła swoje ceny o ponad połowę. Ludzie, chociaż narzekają i tak wolą zapłacić taką sumę, niż w ogóle nie mieć dostępu do porad lekarskich.